Pomiń zawartość →

Jeszcze więcej pracy

Naprawdę się staram. Popatrzcie – wpisów o trendach VM jest mniej. Nie zaczynam każdego akapitu od „w przyszłości VM’owie…”. Jednak z naturą nie wygrasz 🙂 . Przewidywanie trendów w wystawiennictwie i w retail’u to temat, o którym mógłbym pisać i mówić i opowiadać godzinami. Także, gdy trafiam na zestawienia typu „6 zawodów przyszłości w modzie”, muszę się podzielić z Wami moimi przemyśleniami. Cóż, zgodnie ze słowami klasyka: „czasami człowiek musi, inaczej się udusi”.

Ponad połowa wykazu owych modowych karier jutra to zawody techniczne: inżynier druku 3D, specjalista od powstawania i poszukiwania nowych tkanin, ekspert do spraw zrównoważonego rozwoju (o tej tematyce więcej pisałem tu) i naukowiec zajmujący się danymi. Ci ostatni już mocno mieszają w sklepach. Informacje o klientach, ich preferencjach i zachowaniach zbierają karty stałego klienta, aplikacje, ale i specjalnie rozbudowane czujniki ruchu w sklepach (pamiętacie?). Z matematyczną dokładnością można określić, gdzie należy umieścić dany produkt, by sprzedał się najlepiej czy opracować promocje skrojoną idealnie „na miarę” unikalnego klienta.

I jeżeli nie czujecie się mocni w tych technicznych sprawach, nie martwcie się – nie zostaniecie bezrobotnymi. Ponieważ są jeszcze dwie możliwości – można zostać psychologiem konsumenckim (czasem używa się tytułu „psycholog mody”) lub osobistym stylistą (personal shopperem).

Wiedza o nawykach klientów, odczytywanie w jaki sposób dokonują wyborów, ale i czemu ubierają się w taki a nie inny sposób, które marki wybierają, czemu kupują w danym sklepie to składowe psychologii konsumenckiej. To połączenie psychologii z socjologią, antropologią i neurobiologią. Brzmi znajomo? Powinno – bo podbudową teoretyczną VM’u jest właśnie psychologia mody. W końcu – my wykształceni VM’owie – wiemy jak działają kolory, zapachy, muzyka. Obserwujemy, analizujemy i umiemy wskazać, czym kierują się poszczególne grupy społeczne, jak mówić do pokolenia Z, a jak do milleniasów. I tak dalej.

No właśnie – wypada, by dobry VM miał wiedzę na temat zachowań konsumentów. Tak samo, powinien on być dobrym stylistą (pisałem o tym niedawno).  Oczywiście personal shopper to taki specjalny stylista – pracujący z konkretnym klientem. Traktującym go unikatowo, wyjątkowo.

Tyle że zawodem przyszłości jest digital personal shopper. Usługi stylizacji przeniosą się z „realu” na strony e-sklepów i internetowych platform sprzedażowych. To właśnie w e-świecie będą potrzebni specjaliści od wizerunku, dobierania kolorów i fasonów do sylwetki i osobowości klienta. I tu znów niespodzianka – bo e-stylizacją zajmują się (póki co?) VM’owie – ci specjalni, wyspecjalizowani w digital retail’u (więcej o tym tutaj).

Można zatem odnieść wrażenie, że przed VM’em świetlana przyszłość. Niekoniecznie – w końcu tak naprawdę nie wymieniono tego zawodu wśród modowych profesji przyszłości. Jednak nie napisano również o projektancie, kupcu, marketingowcu, planerze, czy alokatorze. Czy to oznacza, że te zawody znikną?

Na pewno nie przetrwają, jeśli nie będą się rozwijać. Projektanci powinni zacząć myśleć o technologiach druku 3D jako jednej z możliwości, kupcy winni otworzyć się na nowe, dziwne – póki co – materiały. I tak dalej.

VM’owie muszą zaś nauczyć się, że ich zawód to nie tylko składanie t-shirtów (to również i pewnie zawsze tak będzie), ale i ogromny obszar możliwości. Nigdy nie jest za późno na rozwój.

Opublikowano w BLOG

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *