Skip to content →

Krok ku przyszłości

Czasami ważne rzeczy dzieją się tuż przed naszymi oczami, a my ich nie zauważamy. A nawet jeśli zauważamy, to jakoś tak przemilczamy. Nie ma co ukrywać, że i mnie to się przydarza. Piszę o Singapurach, Londynach i Nowych Jorkach, a nie odnotowuję ciekawych informacji z rodzinnego rynku. Tymczasem jest o czym pisać. Już od kilku ładnych miesięcy w naszym pięknym kraju działają obuwnicze sklepy przyszłości.

Tak, tak. Mam na myśli salony platformy „e-obuwie”. W Zielonej Górze i we Wrocławiu pojawiły się nietypowe nie tylko na polskie, ale i na europejskie warunki sklepy. Buty i torebki zamawia się na umieszczonych w sklepie tabletach. Następnie w ciągu trzech minut obsługa przynosi wybrane produkty do przymierzenia. Klient, który się na nie zdecyduje, może od razu zapłacić i zabrać je do domu.

Sklep we wrocławskim CH Magnolia ma ok. 2000 metrów kwadratowych, ale klienci dostają do swojej dyspozycji tylko 300 metrów. Pozostałą przestrzeń zajmuje spory magazyn, mieszczący na półkach sto kilkadziesiąt tysięcy par butów. To tyle, co w około 60 tradycyjnych sklepach.

Zresztą zobaczcie sami:

Co właśnie widzieliście? Jedną z wersji sklepów przyszłości. Nie ma w nim produktów na półkach. Są tablety, które „zmieszczą” nielimitowaną ilość towaru. A czego tu nie ma? Granicy rozdzielającej online od offline – ponieważ Klient żyje w obu światach naraz i właśnie tak robi zakupy – przechodząc bez problemu z internetu w „real” (jak nazywali kiedyś świat poza internetem jego wierni użytkownicy).

Możemy zatem być jako Polacy z czegoś dumni – i na naszym rodzimym rynku pojawiają się ważne innowacje w dziedzinie handlu.

Czyż to nie pocieszające, gdy tak źle nam idzie w Mistrzostwach Świata w Piłkę Nożną?

Published in BLOG BLOG VM TRENDY VM

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *